RSS

Przecinek stawiamy

Wyświetlono posty wyszukane dla zapytania: Przecinek stawiamy






Temat: "Jedziesz szybciej, niż myślisz"
modalna napisał:

> Czy w tym haśle przecinek jest konieczny?
Nie jest. "Slownik interpunkcyjny" Podrackiego mowi, ze "w wypowiedzeniu pojedynczym zwykle nie
stawia sie przecinka przed czlonem porownywanym". Np. Lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu.






Temat: przecinki
Nie, nie stawiamy przecinków między tytułami naukowymi (nazwami funkcji) a
nazwiskiem, np. W spotkaniu uczestniczyli: prof. dr hab. Jan Kowalski, dr hab.
Jan Nowak, inż. Anna Kowal.





Temat: Przecinek w "w przypadku, gdy"???
zakrencik napisała:

> Przed gdy zawsze stawiamy przecinek!

To się nazywa, panie dziejku, imperatyw... :D A co powiesz o współczesnej
poezji, a????????? :)))




Temat: Przecinek w "w przypadku, gdy"???
Przed gdy zawsze stawiamy przecinek!




Temat: prosba o przetlumaczenie
przepraszam nigdy nie stawiam przecinkow i kropek gdy pisze w internecie a gdy
pisze prace na jezyk polski to przecinki zawsze sobie odpuszczam bo i tak mam
potem zawsze w zlych miejscach postawione



Temat: most północny w lesie
Przepraszam ... nie chodzi mi juz nawet o kropki ale przecinki! Chlopie ...
chociaz przecinki stawiaj. Chyba, ze dlugoscia zdan chcesz sobie cos
rekompensowac?



Temat: przed i po "który"
W podanym przykładzie "który" to zaimek wprowadzający wypowiedzenie podrzędne -
stawiamy przed nim przecinek. Jeśli część podrzędna występuje w środku
konstrukcji złożonej (jak w podanym przykładzie), wydzielamy ją przecinkami
(lub - rzadziej - myślnikami).



Temat: Joomla! i j. polski
Stawiaj też przecinek.
Omijaj jednak wykrzykniki po Joomla!!
Także po Yahoo!!
:D




Temat: Galeria Mokotów
Nadal nie otrzymałem dowodów i przykładów na rzucone oskarżenie!

Ps. przed "że" stawiamy przecinek.



Temat: O Żabie , języku i tolerancji .
jak już mamy się tak czepiać, to przecinki stawiamy zaraz za wyrazem, a nie po
spacji:)



Temat: Ludzie na Tak zmieniają świat
szczególnie możesz poznać zasady poprawnego stawiania przecinków



Temat: itp., itd.
Waściwie to wiem, nie będę stawiała przecinka, z wyjątkiem gdy te zwroty
powtarzają się, tak jak w temacie tego wątku.



Temat: Czy komuś to przypomina polski?
To doslowny cytat ? Przed "i" stawia sie przecinek ?



Temat: przed i po "który"
O korektorach to można dużo mówić :). Chyba już kiedys pisałem, że do dzisiaj w
gazetach szczecińskich obowiązuje zasada stawiania przecinka po okolicznikach
czasu "Wczoraj, byłam w kinie".



Temat: wierszyki ortograficzne
Przecinka nie stawia sie przed (zapamietalem jeszcze za szkoly podstawowej):

Albo lub ani i.
Tudziez badz oraz czy.



Temat: Rachunek za Kazaa
Chciałam tylko dodać,że jezeli kogoś sie krytykuje za popełnione
błędy,to wypadałoby samemu ich nie robić!!!(przed "że" stawiamy
przecinek)



Temat: Panie... dlaczego?
Po "Z" się stawia przecinek?

A innym się permanentnie zwraca uwagę na błędy
ortograficzne, bądź literówki.



Temat: litosci..
nawet przecinki stawiasz w zlych miejscach.



Temat: Opiszmy siebie!!!!!!!!!!!!!
skarbie, ja nie jestem agusia tylko agatka :)

a przecinki stawiasz slicznie :)




Temat: "i"
"i"
Czy w zdaniu, w ktorym wystepuje dwa razy "i", stawiamy przecinek przed
drugim "i". Cos mi sie przypomina ze szkoly, ze jakies zasady byly na ten
temat ale nie pamietam juz.
Z gory dziekuje.
Brita



Temat: dyktando
licząc interpunkatce to gdzieś koło miliona błędów, bo ja przecinki stawiam
tylko przed który, bo, że i a. i jak coś wymieniam. w innych przypadkach za
cholere nie mogę wyczuć, że trzeba dac to cholerstwo



Temat: NUDA, NIUDA I JESZCZE RAZ NUDA
Panowie, pokój. Zaraz zaczniecie pisać o stawianiu przecinków w średniowieczu.
Chcecie pokazać swoją wyższość-zróbcie to w merytorycznej dyskusji walcząc na
argumenty...




Temat: Galeria Mokotów
Cytat:
Nic, poza tym że są to wyniki wyborów na Mokotowie... A tak poza tym, to
zupełnie nic. Zero.

PS. Przed "że" stawiamy przecinek jeśli już mamy być pedantami.



Temat: Własnie wyprzedzilismy Katowice
to sie musisz mieć na baczności. przed "i" nie stawiamy przecinków :-)

rhemku,zdecyduj sie w koncu,czy czujesie winny ,gorszy czy może wręcz
przeciwnie- wywyższam sie.

musisz przyjąc jednolitą linię, bo na razie to żal mi ciebie.
nastepny schizofrenik.



Temat: projekt modernizacji opery...
a Ty naucz sie stawiać przecinki mądralo!



Temat: Wpadki komentatorów z Aten - wpisujcie tutaj!
***koniec tematu***
Jeśli ktoś chce kogoś poprawiać, to niech robi to dobrze!
Przed "i", "oraz", "a", "ani", "ni", "albo", "lub", "bądź", "czy" nie stawia
się przecinków - kłania się szkoła podstawowa. Chyba, że występują dwa razy w
jednym zdaniu.



Temat: Co robic , gdy lekarz jest pod wplywem alkoholu ?
a ja zamiast przecinka stawiam inwektywe
tyz nie moge zwalczyc
:D



Temat: Co robic , gdy lekarz jest pod wplywem alkoholu ?
wsn napisała:

> a ja zamiast przecinka stawiam inwektywe
> tyz nie moge zwalczyc
> :D

słoma NAM wychodzi znaczy.. ;)




Temat: "Wszyscy Ludzie Prezydenta"
ha,ha,ha_____________-nt
Gość portalu: siedem napisał(a):

> starasz się porządnie stawiac przecinki. duży + dla ciebie, ale bądz tak
dobry
> i popracuj troszkę nad ortografią polecam zacząć od literki Z jak zajrzyj
>
>
> 5040




Temat: "Wszyscy Ludzie Prezydenta"
ślimak
starasz się porządnie stawiac przecinki. duży + dla ciebie, ale bądz tak dobry
i popracuj troszkę nad ortografią polecam zacząć od literki Z jak zajrzyj

5040



Temat: marcus_crassus zgnojony do reszty
I kolejny błąd półgłupku.
Nie pisze się "wszyscy lewaki" tylko "wszystkie lewaki" a po przecinku stawia
się spację.



Temat: Do przeciwników M.C.
ortografia to sposob stawiania przecinkow????
czarownik -rozwin teze:))))

bedzie znow kupa smiechu:))))))



Temat: Zbombardowac terrorystyczna Francje.
gini, jeszcze raz powtarzam, ze twoje stawianie przecinkow jest tragiczne.



Temat: Co słychać w SP4? Jak nowa dyrekcja i jej wicki?
szkoda, ja chodziłem do innej podstawówki i tam mnie nauczyli i pisać, i
czytać, i nawet przecinki stawiać!



Temat: Zaimek "który"
Nie jestem wybitna w tej dziedzinie, ale uważam ,że zaimek "który" we
fragmentach podanych przez ciebie zdań jest jak najbardziej poprawnie
umiejscowiony. Oczywiście, zwykle przed użyciem tego zaimka stawiamy
przecinek, ale w takim kontekście jest to prawidłowe.



Temat: Makabryczna nazwa grupy muzycznej
Nie zawsze stawia sie przecinki przed a. Poczytaj slownik, doucz sie a potem
pouczaj innych. I nie badz taka nadeta ;)



Temat: TP SA w 2002 r. nie zawiodła zyskami
Rewelacja!!! Patrze sobie na wykresik Zysku netto i dowiaduje
się, że 1,33 mld złotych to mniej niż 0,183 mld złotych a to z
kolei więcej niż 0,84 mld złotych!!!!Jak tak patrze to dochodze
do wniosku, że komuś się stawianie przecinków pojordoliło.



Temat: BRAWO EXTRA CIECHANÓW!!!!!!!!
Czytelnik to dopiero jest mistrzem języka polskiego. Wytyka innym błędy, a sam
przed i stawia przecinek. U niego to dopiero roi się od błędów. Obłuda na maxa.



Temat: do osób,które nie wymawiają 'r' lub kaleczą
Jako zwolennicz poprawnej interpunkcji przypominam, że przd "że" stawiamy
przecinek!



Temat: przed i po "który"
No jasne, że trzeba, chyba że się w miejscu drugiego przecinka kończy zdanie,
albo zaczyna inne wtrącenie, wtedy stawiamy tylko jeden interpunkt. To, można
powiedzieć, podstawowa zasada polskiej interpunkcji - wyróżnianie części
składowych zdania przecinkami.



Temat: pytanie techniczne dot pracy mgr-pomocy!
Absolutnie nie dawać przecinka!! Niepotrzebny. Co do kropki - potwierdzam. nie
stawiamy.
Pozdrawiam i powodzenia życzę!



Temat: Do przeciwników M.C.
hehe,najlepiej jak napisal ze "nie stawiam spacji
po przecinkach":D

co mialo byc koronnym argumentem jak to nie potrafie pisac:D

zaczynam go lubic,niedlugo moze pobije bimiego w glupocie????

choc raczej na innej plaszczyznie:D



Temat: znaki interpunkcyjne po ostatniej literze wyrazu
(w nowej ortografii)
"Kropkę stawiamy na końcu zdania lub równoważnika zdania."
(Ewa i Feliks Przyłubscy: "Gdzie postawić przecinek", str. 27)

PS. Nowa ortografia nie zmienia pisowni imion, nazwisk, nazw własnyh itp.




Temat: A ja i tak was wszystkich lubię ...
Ależ któż Cię nie lubi? Jeśli świadomie stawiasz te swoje wyalienowane kropki i
przecinki, dlatego że odpowiada to Twojemu podejściu do świata, to się
przyzwyczaimy. :) lub :-) jak wolisz.




Temat: Ożesz, ożeż, o żesz... ?
Expertko, odpowiedz , bo my w Łodzi sie o to
pozakładalismy i trwa wielka dyskusjo-licytacja!!!

Ja stawiam na:

O, żeż ... (przecinek też ważny !)




Temat: Dystans do czata
turms.niesmiertelny napisał:

> szi, a co Autor miał na myśli stawiając spacje PRZED kropkami?

omatkonon, wszak wiadomym jest, ze mianem "przecinek" okreslam KAZDY znak
interpunkcyjny, a nawet nawias (zamykajacy).




Temat: dlaczego ogladają pornole???????nie rozumię!!
och zapomnialabym-przecinek w wyrazeniu"na widok ktorego" stawia sie
przed "na" , a nie przed "ktorego".I jeszcze slowo "wyszlyby" a nie "wyszly
by".Debilka.Naucz sie pisac po polsku a potem odpowiadaj na posty.



Temat: Zebranie lutowe - podsumowanie
Te trupy, to z dokładnością do jednego miejsca po przecinku? Szacunkowo, lekką
rączką, stawiam na jakieś siedemdziesiąt parę sztuk. Ale jak się zawezmę, to
policzę dokładnie, ambitna jestem. Tylko muszę najpierw iść się dotlenić




Temat: Zmiana rozkładu jazdy PKP
no, więc, ja, myślę, że, ten, nowy, rozkład, jest, do,,,kitu, a, ty, yarro,
nie, stawiaj, tyle, przecinków, bo, klawiatura, wykituje, i, odjedzie,
pociągiem, do, Tomaszowa.



Temat: dyktando
ale za to,interpunkcję liczyli tak samo jak orty,więc mam pewnie ze 150
błędów,bo stawiałam wszędzie średniki i przecinki ;-)




Temat: Pindosik Wielkiego Czarownika
Marcus - jak chcesz kogoś udawać
To nie popełniaj tych błędów co zawsze i stawiaj spację po przecinku :)



Temat: Joomla! i j. polski
Joomla! i j. polski
Witam,

Czy jeżeli zdanie kończę nazwą własną pisaną z wykrzyknikiem (Joomla!), to
stawiam dodatkową kropkę.
A co z ewentualnym przecinkiem?



Temat: hallo oberschlesien, bald kehrst du zurück...
stawiasz przecinki nie w tym miejscu !!!



Temat: Interpunkcja egzotyczna
Lubię, byle nie przesadzano.

Nie lubię natomiast zdań, w których ma się do czynienia z całą feerią
przecinków, z których jedne wynikają z wtrąceń oraz z wtrąceń wewnątrz wtrąceń,
a inne np. z podrzędności zdań. Nieraz ciężko rozsupłać takie zdanie. Czasem
dochodzi do sytuacji, gdy w zdaniu na dziesięć słów mamy sześć przecinków.
Bardzo dobry przykład ilustrujący ten problem przedstawił mi kiedyś jeden mądry
człowiek. Było to: "Słyszę, jak, idąc, podśpiewuje". W takich sytuacjach aż się
prosi, by wtrącenia zaznaczać myślnikami lub nawiasami, albo wręcz rezygnować z
przecinków, choćby nawet były obligatoryjne ("Słyszę, jak idąc podśpiewuje").

Rezygnacja z obligatoryjnego znaku interpunkcyjnego nieraz skutkuje większą
czytelnością, tak! Na przykład w zdaniu "Powiedział, kiedy przyszła" przecinek
jest obowiązkowy. Ale wtedy nie wiadomo, czy [poinformował o momencie jej
przyjścia], czy [wtedy, kiedy przyszła, wykonał czynność powiedzenia, np.
czegoś, o czym mowa była wcześniej]. Zapis "Powiedział kiedy przyszła" jest
czytelniejszy, choć niepoprawny z dogmatycznego punktu widzenia. Za to
analogiczny do "powiedział wierszyk" czy "powiedział kilka słów". No bo skoro
pisze się "powiedział wierszyk" bez przecinka, to "powiedział kiedy przyszła"
jest w sumie tym samym, tylko zamiast rzeczownika "wierszyk" mamy frazę "kiedy
przyszła" pełniącą w zdaniu tę samą funkcję co "wierszyk"; przy odrobinie
dobrej woli można ją potraktować równie rzeczownikowo.

Lubię też inny ciekawy myk interpunkcyjny, i to całkiem dozwolony. To stosowanie
wykrzyknika i pytajnika nie kończących zdania; wtedy po takim znaku mamy małą
literę lub przecinek, bo w szczególności można i przecinek stawiać tuż po
takich znakach (i to nie tylko przy wyliczeniach). Sekwencja pytajnik-przecinek
albo wykrzyknik-przecinek wygląda po prostu odlotowo!




Temat: dom wariatów czy szkoła ?
misiu11 napisał:

> Rozumiem to ci slynni naukowcy z AB bo chyba na placu W maja swoja
> siedzibe.

no coz, nie da sie ukryc
moj ty szerloku

>Rozumiem facet spiewajac wykonuje obliczenia czastek elementarnych w
> polu grawitacyjnym.

joł! geniuszu zbrodni
w czwartek to cala halke nam odspiewal, a nam kazal uzupelniac jontkiem

>Ja nie neguje ze ktos taki moze istniec, ale to bardzo
> wyjatkowe przypadki.

oho
mamy na tym forum osly i kaczuszki
teraz dolaczyl tesh raczek

>Wierz mi o swiatku naukowcow wiem bardzo duzo i to nie z
> tej Twojej slynnej AB z placu W.

joł ;p patrz nizej
/szkoda tylko, ze cie nie nauczyli przecinkow stawiac/

>Prowadzenie kilku przedmiotow jest mozliwym nie neguje tego tylko pytanie na
>jakim poziomie i w jakiej szkolce?

slynnej ab ;)
sam mi odpowiedz

>a ty cos
> skonczylas, podejrzewam ze moze szkole srednia?!

twe podejrzenia sa uzasadione... przyznaje sie...
a ja tak sobie mysle, co ty skonczyles
wygladasz mi na sluchacza studiow zaocznych uczelni prywatnej (jakies studium
pedagogiczne moze), ktory zachlysniety faktem studiowania uznal sie za alfe i
omege edukacji

>Odnosnie telenowel to sa gusta
> i gusciki ale ogladanie tego typu filmow tez o czyms swiadczy.

tia, wiedzialam, ze to napiszesz hahahah
matolek
sora
nie bede prostowac

>Jezeli facet
> Ciebie uczy i stawia dwoje to widac jakie masz pojecie o oswiacie!!!

no dobra
nigdzie nie napisalam, ze OGLADAM telenowele
nie napisalam, ze MI postawil dwoje
jestes /moim zdaniem/ najglupszym gosciem tego forum
a moze to tylko kac ;)

> Na placu W. to raczej wyklada prowadzi cwiczenia jezeli doktorek
> na miernej AB to wykladowca bo chyba im brakuje samodzielnych.

??? a coz to za wywod ???
chyba nie nadazam za toba
a co ma robic dr na ab? kible czyscic?

>zycze duzo
> wytrwalosci w studiowaniu na swietnej bydgoskiej uczelni!Fakt nie tylko nie
> zrobisz nigdy w zyciu salto mortale, ale wiecej innych bardzo prozaicznych
> rzeczy.Ucz sie, sorry studiuj.A te wkrecone wulgaryzmy natury
> angielskojezycznej daruj sobie.

ty rowniez. np nie urodzisz dziecka. no i nie dynamitu nie wymyslisz ;)
joł, madafaka, cool spicz




Temat: jak pracować z takim uczniem?
> On już miał już 150h w szkole więc bałam się trochę, że to będzie za
> łatwe, no ale na poziomie Hurra2 na pewno nie jest. Zresztą może
> takie

Ilez to ja mialam godzin niemieckiego... Juz nie zlicze:) Dalej czuje sie na max
a2:).

Ja tez bym poleciala z Hurra1 (chociaz przy dialogach ostroznie), na pewno
pozwoli uporzadkowac gramatyke i slownictwo, ktore w razie czego mozna troche
rozszerzac.
Na kilku pocztatkowych zajeciach zrezygnowalabym z integrowania sprawnosci w
jednej czesci lekcji, skoro ma taki chaos, to chyba lepiej starannie podzielic
lekcje na kawalki i wszystko powoli cwiczyc osobno. Ja sie czesto lapalam w
takie pulapki, i potem sie zastanawialam, czemu lekcja nie wyszla, tak jak
chcialam, a teraz juz wiem, ze wszystko rozbijalo sie o ,,za duzo szczecia''.
W Hurra jest kilka fajnych lekcji w dalszej czesci podrecznika, na przyklad ta
lekcja o faksach, lubie tez te z czasem przeszlym, bo jest fajnie uporzadkowana
- moze zacznij tam, to przynajmniej sie facet nie sfrustruje, ze on po 150
godzinach, a tu pani pierwszy rozdzial proponuje:)
Jesli ma taka blokade z mowieniem,, to moze przydadza mu sie tez karteczki z
wyrazeniami potrzebnymi do opowiedzenia o czyms. Wyprobowalam to ostatnio na
ponoc opornym uczniu i byl zachwycony, pod koniec lekcji potrafil juz w zasadzie
uzywac tych konstrukcji samodzielnie, bez wiekszych przestojow nawet.
Wykorzystywalabym tez ile wlezie dialogi z Hurra. Mozna uzupelniac, opowiadac,
dyskutowac, wyrazac opinie, wszystko mozna.
Bieeedny...

16%VOL
22%VAT

PS. Sorry, nie potraktuj tego jako zlosliwosc, ale moze powtorz troche zasady
interpunkcji? Dostanie mi sie po glowie,i pewnie napiszesz, ze do dlatego, ze
stukasz w pospiechu. Trudno. Uwazam, ze osoba zawodowo zajmujaca sie jezykiem
powinna miec odruch stawiania przecinka w okreslonych okolicznosciach w zdaniu -
niezaleznie od tego, ile czasu moze poswiecic postowi:).
Czekam na baty;).



Temat: LPR TARGÓWEK
Z przykrością stwierdzam, że nie odpowiedział Pan na moje pytanie.
Jeśli tak ma Pan pełnić mandat Radnego, to przynajmniej ja Panu już dziękuję.

Co do błędów :

"Następny chętny do krytyki śledzący internauta."

jak pisałem wcześniej, zdarza się, że jedno zdanie ma Pan bezbłędne. To jest
właśnie to zdanie.

"Ja panu odpowiem jako prosty i
dość jaskrawy sposób."

Tu już nie wiem o co chodzi. Albo odpowie Pan jako prosty ... albo w prosty i
dość jaskrawy sposób

po pierwsze: pisze pan nie na temat wątku o którym jest mowa.

Pan pisze się z dużej litery, chyba że nie ma Pan do mnie szacunku.
Przed " którym" w języku polskim stawia się przecinek.
Co do treści tego zdania, to jest ono zupełnie bezsensowne. Zwracam w nim Panu
uwagę, że aby wzbudzić u ludzi (przynajmniej u mnie) szacunek, powinien Pan
zwracać baczną uwagę na poprawność języka polskiego.
Wątpię, aby Pan Roman Giertych był zadowolony z Pańskiego traktowania ojczystej
mowy.

"po drugie nie jestem synem sekretarza KC PZPR I Nie kończyłem szkoły w
Moskwie,gdzie uczono propagandy mówienia i pisania,i taki mamy dzisiaj efekt
rządów lewicy i komunistów."

Znowu znaki przestankowe, to chyba główna Pana bolączka. Do znajomości języka
polskiego nie potrzeba kończyć szkoły w Moskwie, trzeba dużo czytać i chcieć go
poznać. Jeśli uważa Pan, że ortografia i propaganda to to samo, stwierdzam, że
dodatkowo ma Pan problemy z rozumieniem podstawowych pojęć.
Dodatkowo treść tego zdania pokazuje Pana chorobliwą zjadliwość i nienawiść do
ludzi innej orientacji, co w zasadzie dyskwalifikuje Pana jako Radnego.

"Po trzecie będąc radnym prawicowym pójdę jeszcze do szkoły bo mnie będzie na to
stać,aby poprawić ortografię ,ale na pewno nie będę omamiał ludzi że jestem bez
wad."

znowu znaki przestankowe, szkoda gadać. Sugeruję pójście do szkoły bez względu
na to, czy zostanie Pan radnym prawicowym, czy nie.

"mógłbym jeszcze pisać dalej ale czekam na sprawdzenie błędów przez pana
profesora intognito."

lepiej może już niech Pan nie pisze

mgr inż. Grzegorz Kłos



Temat: Nauczycielka robi błędy. Jak jej o tym powiedzieć?
Nauczycielka robi błędy. Jak jej o tym powiedzieć?
Witam!
W chwili obecnej jestem w klasie maturalnej, więc multum wypracowań, rozprawek etc. nieszczęśliwie mnie nie omija. Pomijając już fakt, że jestem w klasie o rozszerzeniu matematyczno-fizycznym i lekcje języka polskiego mnie kompletnie nie interesują, zauważyłam pewien (na swój sposób ciekawy) fakt. Moja nauczycielka polskiego ma dość poważny problem z interpunkcją. Dochodzi do tego, że tracę punkty z wypracowań na zupełnie poprawnych rzeczach.
Kiedy napiszę (na przykład):
Nie zna zasad interpunkcji, pomimo że studiowała Polonistykę.
Nauczycielka natychmiast 'poprawia' to zdanie na:
Nie zna zasad interpunkcji, pomimo, że studiowała Polonistykę.
To samo zdarza się przy:
-> 'podobnie jak' w środku zdania: 'Zdałam maturę, podobnie jak reszta klasy' zmienia się na 'Zdałam maturę, podobnie, jak...'
-> 'dopiero gdy' na 'dopiero, gdy'
-> 'tylko że' na 'tylko, że' itd.
Może nie jest to dużo, może nigdy nie obniżyło to mojej oceny z pracy klasowej, ale nie zmienia to faktu, że jednak te błędy popełnia.
Nie twierdzę, że ja jestem ekspertem od stawiania przecinków, ale podstawowe zasady znam. I myślę, że powinien znać je również (zwłaszcza!) nauczyciel, który poprawia w końcu maturę pisemną z j. polskiego. Co mi z nauczyciela, który nie potrafi zauważyć moich błędów i, co gorsza, sam je popełnia?
Naprawdę boję się jej to powiedzieć. To osoba niespotykanie kapryśna, mająca swoje humorki i wciąż dąsająca się na moją klasę, po prostu wiem, że jej podpadnę. Mam podejść i powiedzieć: 'Tu, tu i tu robi Pani błędy, proszę to nadrobić, bo może Pani przez przypadek obniżyć komuś liczbę punktów z maturalnego wypracowania'?
Jak Wy byście zrobili?
Pozdrawiam serdecznie!
Trzepik



Temat: nagroda Fair Play od kieleckich radnych SLD
piąchopiryna zamiast podziękowań ?
Ech, co mnie spotyka zamiast podziękowań, że wyłapałem byka zanim
tekst 'poszedł do ludzi'... Dobrze, że towarzysz Dzierżyński odszedł, bo
postawiliby pod mur.

> Behemot? Czy to ten bystrzak, mistrz ortografii forumowej i purysta jezykowo-
> forumowy, ktory robi bledy ortograficzne, snobujac sie na swiatowca,
> typu "bussines" ?

Tak. Ten sam.
Wyjasnienie zagadki "ss" jest niestety banalne. W domowiej klawiaturze
(kupionej 13 lat temu) zacina mi sie "y" i "s". Staram sie to kasowac ale w
tekstach mniejszej wagi nie czytam powtornie postow i tak to idzie jak jest.
Niezależnie od tego błedy ortograficzne i owszem, robię. Dziękuję zresztą, za
każdym razem jak mi ktos zwróci na to uwagę. Takich lekcji (prztyczków w nos na
forum publicznym) się nie zapomina wiec są szczególnie cenne.
Dlatego - dziękuję i prosze o więcej (przecinków np. nie stawiam tam, gdzie
trzeba).

Do tej pory uwagę na ortografię zwróciłem 4 osobom:
- trzem (w tym GW), bo je polubiłem,
- czwartej, bo zarzucała innej osobie, ze "nie umie dobrze pisac".

Osobiście uważam, ze wytykanie błędów ortograficznych niektórym osobom jest
równie dopuszczalne, jak poproszenie o ciszę, czy nie palenie papierosów. Jesli
ktos pracuje nad sobą, to się o to nie obrazi.

...ale reszta opisu jak najbardziej sie zgadza ;-)
...choc swiatowcem jestem bo muszem, a w zasadzie bywam, zeby miec co żreć.

> Jesli tak , to .. gratulujemy.

Dziękujemy ...choć jest nas tylko jedna sztuka ;-)

Miałem pewne wątpliwości czy pisac swój poprzedni komentarz bo wykpiwac ludzi
(nawet z SLD) za brak wykształcenia, to niezbyt ladnie (a wręcz chamsko) ...ale
skoro oni zafundowali mi 10 lat z samym octem na półkach, to niech i mnie
będzie wolno odrobinę pozartować z ich uczonych tekstów.

pozdrawiam

behemot




Temat: Błędy w urzędowej polszczyźnie - także w Markach
Błędy w urzędowej polszczyźnie - także w Markach
W dzisiejszej prasie przeczytałem o kontroli NIK dotyczącej poprawności
języka urzędowego:

"Język polski jest stosowany w zasadzie poprawnie, ale nie przez wszystkich.
Za błędy w polszczyźnie wstydzić się powinni autorzy pism urzędowych w
resortach kultury i edukacji oraz w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i
Administracji. Takie są wyniki kontroli przestrzegania ustawy o języku
polskim, którą przeprowadziła Najwyższa Izba Kontroli.
Spośród 11 zbadanych pism urzędowych zaledwie jeden dokument był poprawny. 8
pism zawierało błędy i usterki językowe, a w dwóch błędy były
dyskwalifikujące - utrudniały lub wręcz uniemożliwiały zrozumienie treści
dokumentu. " (...)
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2067184.html

Zainteresowało mnie to w kontekście protokołów z kolejnych sesji Rady Miasta
Marki. W ostatnim na przykład konsekwentnie pisze się "niewiadomo", a mnie w
szkole podstawowej uczono (może źle), że powinno się pisać "nie wiadomo", tak
jak "nie można" czy "nie wolno". W jednym z poprzednich protokołów kłuła z
kolei w oczy interpunkcja (np. konsekwentne stawianie przecinka ZA
słowami "że", "iż" a nie przed nimi).

Napisałem o tym na adres Rady Miasta, jednak nie doczekałem się nawet
zdawkowej odpowiedzi. Oczywiście każdy popełnia błędy i w niniejszej
wypowiedzi pewnie też trochę by się znalazło - choć ja nie jestem za pisanie
tutaj wynagradzany z podatków. Jednak chyba warto dążyć do poprawy jakości
publikowanych dokumentów i przynajmniej potwierdzić odebranie komunikatu od
zdziwionego mieszkańca? Zdziwionego tym bardziej, że protokoły ponoć
osobiście czyta i podpisuje doktor polonistyki.

A właśnie - tak trochę a propos - czy tylko mnie kłuje w oczy obowiązująca na
stronach mareckich tytułomania, polegająca na podpisywaniu się z "dr"
czy "mgr" przed nazwiskiem? Nawet w krajach typu Austria czy Niemcy (będących
ostoją takich zwyczajów) wydaje się ona w ostatnich latach jakby słabsza, a u
nas trwa niewzruszenie.

Wyjdzie na to, żem zazdrosny, bo nie mógłbym podpisać się jako "dr" a
jedynie "mgr" ale naprawdę wygląda mi to dziwnie...




Temat: Kodeks karny. Przecinek wędrowniczek
cyperstein napisał:

> Andrzeju! A czyja to wina? Dr Frankenstein dobrze napisal, ze niechlujstwo
> opanowalo wszystkie sfery - urzednicze i te na "najwyzszym szczeblu" na I
> miejscu. Dokumentow nie redagujesz ani Ty, ani ja - sa do tego odpowiednie
> kadry i za to im sie placi (pomijam, ze z kiesy podatnika, bo to jasne) i w
> wielu przypadkach wiecej niz np.wykwalifikowanemu pracownikowi. Wg Twoich
> slowprzepuszczenie przecinka w ustawie (kodeksie... jak go zwal, tak go
zwal),
> to zaden problem?

Wręcz przeciwnie - w tym wypadku był ogromny problem, pozostawiał bowiem
powazną niejasność co do zakresu kryminalizacji. Niogdzie nie napisałem, że to
nie problem.

> Wg Ciebie glupi przecinek nie ma znaczenia - czy w ustawie,
> czy w projekcie np.konstrukcji przemyslowej i nie ma powodu do popadania w
> histerie z tego powodu.

Wręcz przeciwnie - taki pogląd wyaraził "jegor", który zapoczątkował ten wątek.
Ja natoamista stwierdziłem, że jest to odosobniony błąd w k.k., są natomiast
ustawy, gdzie dosłownie błąd na błędzie, i że tam należy się przede wszystkim
martwić.

> Andrzeju! Nie wiem kim jestes z zawodu, ale wierz mi!
> Chyba nie wiesz ile bolu moze sprawic glupi przecinek, niezaleznie od tego
czy
> chodzi tu o KK czy o matematyczne wyliczenia. Jedno Ci powiem! Ofiarami
zmiany
> miejsca przecinka padaja ludzie, zywi ludzie. Dlatego kazdy, kto stawia te wg
> Ciebie "glupie" przecinki powinien sobie z tego zdawac sprawe. Mam nadzieje,
ze

> znasz madrosc, ktora mowi, ze nawet najmniejszy kamien przewraca woz...

Cały powyższy aka[pit jest adresowany do jegora i podpisuje się pod nim obiema
rencami.

Pozdrawiam

Andrzej




Temat: złudzenia a rzeczywistosć
malroy26 napisała:

> > Dlaczego fatamorgana jest zludzeniem? Prowadza do niej bardzo realne
> > przyczyny - wycienczenie, slonce, pragnienie i pustynia, wiec gdzie stawiamy
> > przecinek miedzy rzeczywiste/zludne? i dlaczego? :>

> no tak, ale jak byś my w ten sposób rozumowali to wyszłoby, że złudzeń nie ma
> - bo do czegokolwiek prowadzi coś innego, nic nie bierze się z pustki.

To chyba logiczne? :)
Pustke (nature buddy) postrzegam jako podstawe, poza przyczyna i skutkiem, nie
powstala w wyniku jakichkolwiek przyczyn ani nie stwarzajaca przyczyn do -
powstawania czegokolwiek.
Mysle ze poznanie pustki - jako doswiadczenie medytacyjne tudziez wglad - dalece
neguje, jakoby pustka cokolwiek zradzala i byla inicjatorem powstawania. Roznie
to tlumacza ticzerzy, ale raczej teorie maja sie jak piernik do wiatraka
wzgledem praktyki ;) obrazuja cos lezacego poza schematami myslenia i bledem
bylo by konkretyzowanie. To jak malowanie patykiem na wodzie.

> Więc
> albo postawisz przecinek jak to powiedziałeś, między prawdziwą naturą rzeczy a
> resztą, albo będziemy tylko dzielić życie i jego objawy, które jest złudzeniem
> tego czym jest. Oczywiście realne czy nie realne jest pojęciem względnym, bo
> to co widzimy, czujemy i dotykamy jest częścią czegoś większego i
> prawdziwszego, więc według Ciebie nie jest złudzeniem.

Mozna dzielic zjawiska na realne i nierealne, mowic ze wszystko jest zludzeniem,
albo twierdzic ze zludzen nie ma. W zasadzie nic sie nie zmienia, to tylko
filozoficzny punkt wyjscia.
Aczkolwiek pokwapie sie na stwierdzenie, ze oswiecony czlowiek nie ma zludzen ;)

> A więc - postawienie przecinka powoduje efekt złudzenia, branie wszystkiego
> takie jakie jest bez dzielenia nie powoduje powstania złudzenia, nie
> rozdziela,

Tak :)

> bo złudzenie powstaje w nas, kiedy nie ma złudzenia nie ma nas i
> tamtego... jest dobrze.

Nie :) to filozoficzny punkt wyjscia

> Oczywiście żyjemy jeszcze nie całkiem oświeceni :) i ten przecinek postawić
> powiniśmy, albo przynajmniej powinniśmy ruszyć na jego poszukiwania.
> Medytacja, wyciszenie i życie tam znajdziemy ów tajemny przecinek, albo może
> go nie znajdziemy tym samym go znajdując :)

Przecinki nikomu krzywdy nie robia. Zycie bez praktyki pelne jest zludzen,
praktyka stopniowo od nich uwalnia. Zakladamy ze zludzenia istnieja - to znaczy
sa realnym przeciwnikiem ;)



Temat: Radio Kraków Małopolska
Może coś bliżej?
Gość portalu: Teraz Kasa napisał(a):

> Gość portalu: Doktor Hiszpan napisał(a):
>
> > Mili moi,
> >
> > czy ktoś tego w ogóle słucha? Toczą się boje o zabicie z zimną krwią na
> > oczach gawiedzi niejakiego Radia Blue - a tymczasem w badaniach słuchalnoś
> ci
> > Radia Kraków pojawiło się z przodu długo oczekiwane zero. I przecinek, no
> i
> > coś po przecinku. Odpowiedzcie proszę, czy tego radia ktoś słucha? Zdaje s
> ię,
> > że znajomi z SLD powołali sobie na prezesików nie tych co trzeba ( a szkod
> a,
> > bo to świetnie płatna posadka - 10.000 brutto - a nic robić nie trzeba) i
> > położyli "na cacy" następną stację.
> >
1.Wypada chyba podziękować, ale nie przerabiajmy Kochanowskiego na profesora
BTW.
2. Jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, by ktośmiał 100% racji - prapremiera
światowa
3. w sprawach personalnych RK nie orientuję się tak dobrze jak Ty - anonimowy
specjalisto,
4. Może więc słówko objaśnień dla gorzej zorietowanych - kto zacz, i skąd taka
wielka strata?
5. Czy aby dostatecznie zaważyła na wynikach tej zasłużonej stacji?
6. a może to owoc osobistych animozji? Nie, w to nie wierzę...
7. Próbuję łączyć podróże taxi za pieniądze podatników ze spadkiem
dramatycznym, ale nic mi z tego nie wychodzi...
8. Co to znaczy "być cool"? Szczególnie w odniesieniu do synekurki?
9. W jaki sposób redaktor może cokolwiek stawiać? Do tego chiba jakichś
uprawnień czeba?
10. Z tłumaczeniem gorzej - w włoskim nie jestem tak dobry, jak opowiadają -
ale na oko jedno wygląda jak "Ziemia" a drugie jak "dom"
11. A tak ogólnie to o co chodzi?

Pozdrawiam

DH

> Profesorze Hiszpan, Mistrzu
>
> Masz 100 % racji, mniej najbardziej brak redaktora Konrda Myślika facet był
> cool, miał styl i słuchalnoś, zgubiła go niestety miłość do podróży taxi za
> pieniądze podatników. Może wróci, synekurka była niezła tymczasem stawia
> supermarkety stacje benzynowe i inne blaszaki to sie nazywa chyba "Terra
Casa"
> nie wiem czy dobrze tłumacze "teraz kasa" pomóż Mistrzu.
>
> Teraz Kasa




Temat: ludzie
jestem!
ok nie bylo mnie tu, bo pracuje

no, to ja bym zaczela tak:
nie, nie i nie
fajnie jak na poczatek co?
nie tworzy sie autorytetu poprzez status materialny. kropka
nie mozna autorytetu kupic. tez kropka
nie uksztaltuje sie autorytetu bez stawiania granic i wymagan...tu przecinek,
bo mozna dlugo

Czy autorytet można ksztaltowac slangiem? Pomocniczo może i tak tylko na jak
dlugo starczy luzu – polecam raczej poczucie humoru – ONO zawsze na czasie

Dajcie se powiedziec, ze system do uformowania nauczyciela psyche nie ma tu
nic do rzeczy. Jak ON sobie sam go nie uformuje, lub z pomoca najblizszych –
czyt rodzice, to d... będzie do konca zycia. Stare przyslowie pszczol mowi -
czym skorupka ZA MLODU nasiaknie, tym na starosc traci. I tego się będę
trzymac.

A edukacja....co wy tak biadolicie i biadolicie
Cieszyc się trzeba!
Czy kto slyszal, żeby kiedys jezyk angielski był już od przedszkola?
Ludki drogie, łebki w gore! Poogladajcie sobie profile w gimnazjach., liceach,
zobaczcie na studiach i w mysiej dziurze. No? Widzicie roznice?
Ej! A jakie te mlodziez może se horyzonta teraz posciagac i zaimportowac ho,
ho, ho...tu przecinek bo może dlugo i to w zupelnie odwrotna strone.

I dodam, ze wyedukowano mnie w komunizmie, który jakos nie wplynal na mnie
zasciankowo, przyglupawo, podporzadkowawczo, czy ukladowo-lizacyjnie, a szkola
autorytem tez nie smierdziala ;-))

Co zas do zalatwiania spraw i dyrekcji to nie wiem jak wy ale:

do dyrekcji nigdy się nie nie zapisuje – zawsze wchodze lub dorywam.
mocnych slow i twardych argumentow używam niestety stanowczo za często – ale
przez to mnie szanuja
zawsze mowie co mysle – niektorzy nie lubia mnie za to, ale jestem dla nich
wiarygodna
no i mysle, ze poczucie humoru posiadam – a to bardzo istotne w zyciu

no, to se popisalam ciutek




Temat: Opowiem Wam w wielkim skrocie - watek pozyteczny
ciur straszny ale spróbowałem:)))

Ulisses – skrót
Ogólnie zajebista ale przereklamowana

Wszystko dzieje się jednego dnia – 16 czerwca 1904 w Dublinie (stolica
Irlandii) więc jest prawie kulerska jedność miejsca i czasu.
Główny bohater – Leopold Bloom (stary – 38 lat) – jest akwizytorem i cały
dzień chodzi po mieście. Zaczyna od pogrzebu a później łazi wszędzie
(biblioteka, puby, mosty, burdel).
To straszny dziwak i świnia a w dodatku żyd no to nikt go nie lubi. Pisze listy
do nieznajomych lasek i onanizuje się na plaży w obecności młodej dupencji,
która taka zielona nie jest jak się później okazuje (uwaga, trzeba czytać
ostrożnie bo można ten fragment niechcący opuścić – wtedy jak wybuchają
fajerwerki).
Sam się prosi o wpierdol jak idzie do pubu i jara kolesi trudnymi tematami.
Prawie dostaje ale udaje mu się zmyć.
W innej znowu knajpie sa dwie fajne szprychy kelnerki i wszyscy śpiewają ale
muza nieciekawa, żadnej dobrej zajawki.
Dopiero w burdelu jest odlot ale wszystko się miesza bo hyba na spidzie albo
innym haju są. szkoda, bo to ciekawe klimaty.
Facet lubi podroby, czyta w kiblu i jest żonaty (chociaz starej nie tryknął z
10 lat).Jego stara – Molly- to też niezłe ziółko ale o niej później.
Drugi (!) główny bohater to Stefan Dedalus – (20 lat) – fetniaczek, niby
studenciak ale chce być poeto i pisze wiersze. Wyprowadził się z kwadratu bo
jest bieda i mieszka w takiej odlotowej wierzy z ziomalami. Nie ma kasiory a co
zarobi to przepije (jest belfrem więc nie zarabia dużo). Przyprawia browary na
pusty żołąd co ma straszne skutki wieczorem ale Leopold mu pomaga bo jego mały
synek umarł a on chce mieć syna. Też straszny z niego porypaniec bo tylko o
książkach rozmawia i mało kto go rozumie.
Łażą obaj wieczorem po mieście i Stefan zbiera bęcki od anglików, i słusznie bo
się stawia. Leopold zabiera go na hawirę i daje do picia kakao(!).
Joyce miał bardzo słaby wzrok to w ten ostatni rozdział zapomniał nawtykać
przecinków i kropek. Straszne jaja z tego wyszły a opisuje wtedy jak ta żona
Poldka wspomina wszystkich fagasów co ją bzykali, i wogule nawijke ma
pszepisowo przez chyba 30 stron (można se odpuścić).
Morał – nie żeń się, bo wszyskie są takie same. Aha, i nie pij na pusto bo się
zrzygasz.




Temat: Columbia sie rozpadla...
"Chcielismy dobrze ...
... a wyszlo jak zawsze" - gdyz uwazamy ze rozmowcy powinni czytac w naszych
myslach.

A takze, poniewaz zapomnielismy na jaki temat i kiedy piszemy.

Tematem jest: "Columbia sie rozpadla" !

I dnia 1 feb 2003 10:00am (EST) jest to fakt przejmujacy, straszliwie realny i
przeslaniajacy wszystko inne.

Ty napisalas na ten temat dwa zdania:

"Przyspieszy to zapewne wojne.
To przeciez sposob by odwrocic uwage od innych problemow, ktory zostal przez
kogos uznany za najlepszy."

1 feb 2003 10:00am (EST), pod wrazeniem tego co sie wlasnie stalo, jest to
instynktownie odczytywane jako:

(A)
"Columbia sie rozpadla" ! - Przyspieszy to zapewne wojne.
"Columbia sie rozpadla" ! - To przeciez sposob by odwrocic uwage od innych
problemow, ktory zostal przez kogos uznany za najlepszy.

W ten wlasnie sposob niezaleznie zinterpretowalo Twoj komunikat troje
czytelnikow.

W tym znaczeniu, ten komunikat stawia Cie w towarzystwie tych, ktorzy utrzymuja
ze 9/11 zorganizowala CIA we wspolpracy z Mosadem.

Aby opisac interpretacje o jaka Ci chodzilo musialas sie w koncu posluzyc swoim
wirtualnym sobowtorem 'didjeridu' aby stwierdzic ze "To" w drugim zdaniu to
miala byc "Wojna" i ze chodzilo o znaczenie:

(B)
"Columbia sie rozpadla" ! - Przyspieszy to zapewne wojne.
"Wojna" - To przeciez sposob by odwrocic uwage od innych problemow, ktory
zostal przez kogos uznany za najlepszy.

Tylko ze 1 feb 2003 10:00am (EST) "To" nie ma *zadnych* szans znaczyc "Wojna"
poniewaz

"Columbia sie rozpadla !!!!"

i NIC innego nie jest w tej chwili wazne - wlacznie z jakas tam byc moze gdzies
tam wojna.

Skoro w rzeczywistosci chodzilo Ci o (B) to szczerze przepraszam za wulgarny
komentarz "w afekcie".

Jednakze, zechciej pamietac ze po publikacji kazdego Twojego tekstu
interpretacja jego znaczenia nalezy juz w calosci tylko i wylacznie do jego
czytelnikow.
I jesli kiedykolwiek wedlug Ciebie nastepuje nieporozumienie to wine za to
ponosi nie matolectwo publiki lecz bledy kompozycyjne Twojego przekazu,
nadmierna ilosc "cichych zalozen" i nonszalancja wobec kontekstu.

Twoj Oddany
(choc nieco chamowaty)

Ps.
Taki sobie przyklad:
Pewnego razu, znajomy przyslal mi takie zdanie:

"teraz na przyklad peresowi antysemici chetnie odebrali by nagrode nobla"

Nieco zdebialem - a on nastepnie wielce sie zdziwil gdy go spytalem o jakich
to "peresowych antysemitow" mu chodzi i za jakie to zaslugi mieli by ochote
odebrac nagrode Nobla.
A przeciez, jeden jedyny przecinek postawil by to zdanie na nogi (choc lepiej
bylo by zmienic szyk wyrazow i uzyc prawidlowo duzych liter).




Temat: Błagam o poradę w sprawie bezpieczeństwa w bloku
ok
Ale to jest polityka strusia, ktory chowa glowe w piasek i udaje ze nic sie nie
dzieje.

Moim zdaniem drobna przestepczosc triumfuje wlasnie dlatego ze wszyscy sie boja
i nic nie robia. To wywoluje w tych smieciach poczucie bezkarnosci i na coraz
wiecej sobie pozwalaja. Gdyby wiedzieli ze spotka ich kara, na pewno byloby
spokojniej.

Inny dam przyklad: w moich okolicach panoszyla sie banda gowniarzy (na oko 16-
20 lat), ostrzyzonych na 2 milimetry, w dresikach- standard w kazdym miescie
polski.

Ktoregos letniego wieczora usiedli na skwerku, zaczeli tankowac wóde i drzec
gęby. Słowo kur..a padało jak przecinek. Nikt w okolicznych budynkach nie
zareagowal, a to bylo tylko kilku nachlanych szczeniakow- pare tysiecy ludzi
sie bało... mozna sie zalamac ta biernoscia i strachem ludzi

Poniewaz widzialem ze nic sie nie dzieje, wezwalem policje i po paru minutach
przyjechala tzw. suka. Policjanci (znow brawo !) dresikow zgarneli, spuscili im
lomot i od tamtej pory chlopcy sie uspokoili. Jest cichutko. Gdybym wtedy nie
zadzwonil, jestem pewien ze do tej pory bydelko nie pozwalaloby spac.

Inna sprawa jest taka- policja dosc dobrze orientuje sie kto jakiego rodzaju
przestepstwa popelnia w danym rejonie. Kiedys rozmawialem z moim dzielnicowym i
wykazal sie bardzo wnikliwa wiedza, kto jest zlodziejem, kto diluje etc.
Ciekawe czemu policja majac teka wiedze po prostu nie trzyma towarzystwa za
twarz.

A co do bezpieczenstwa- kobiet i ogolnie, stawiam teze ze policja (przynajmniej
w wawie) powinna wysylac piesze patrole w miejsca gdzie jest goraco i wiadomo,
ze sie cos dzieje. Ja u siebie widze od czasu wprowadzenia sie, ze policja
jezdzi wygodnie radiowozami po ustalonych trasach, a bydelko urzeduje w
miejscach, gdzie samochodem nie dojedziesz i sie z tego smieje.




Temat: liczebniki porządkowe w aktach prawnych
Polszczyzna aktów prawnych

Czytając ustawy, rozporządzenia ministrów i inne przepisy, nabieram
przekonania, że nikt ich nie sprawdza pod kątem poprawności językowej. Myślę,
że inicjatywa Rady Języka Polskiego zmierzająca do uporządkowania tego problemu
byłaby bardzo cenna. Tysiące osób codziennie zagląda do różnych aktów prawnych.
Z pewnościa język, jakim są pisane, odciska swoje piętno na codziennych
obyczajach językowych nie tylko prawników, dziennikarzy, ale także - za ich
pośrednictwem - ogółu społeczeństwa, powinien zatem być wzorem. Czy istnieje
funkcja sekretarzy sejmowych czuwających nad ostateczną formą zapisanego prawa?
Podejrzewam, że niestety nie. Jestem przekonana, ze Rada może zaproponować
jakieś skuteczne rozwiązanie tego problemu.

Proszę o rozstrzygnięcie sprzeczności zapisanej w Nowym slowniku poprawnej
polszczyzny: Hasło art.: "Decyzję podjęto na podstawie art. 20 [bez kropki]
kodeksu cywilnego." Hasło par.: "Został skazany na podstawie art. 148.
[kropka], par. 2 [bez kropki] kodeksu karnego". Będę niezwykle wdzięczna za
jednoznaczną opinię dotycząca stawiania lub niestawiania kropek po takich
zapisach. (...)

Czy powinno się stosować przecinki w zapisie art. 20 §10 ust. 7 pkt 2 (...)?

Jest umowa kupna, umowa sprzedaży. Czy określenie umowy zwiazanej ze zleceniem
to umowa zlecenia czy umowa-zlecenie?

Z niecierpliwością czekam na rozstrzygnięcie moich wątpliwości i zaręczam, że
dzielę je z co najmniej kilkoma tysiącami osób. Bardzo proszę o odpowiedź.
Przesyłam ukłony

Agnieszka Balcerak

Pani Agnieszko,

Taka instytucja istnieje, jest specjalna komórka językowa! Ale w najlepszym
towarzystwie trafiaja się niedociągnięcia, nawet, jak sama Pani zauważyła, w
SPP pojawiają się błędy (drukarskie) i przeoczenia. Niemniej poruszę tę sprawę
na najbliższym posiedzeniu Prezydium Rady.

Słowniki interpunkcji (np. prof. Podrackiego) podają, że po numerze porządkowym
zapisanym cyfrą arabską zasadniczo stawia sie kropki (w 2. tomie), choć, gdy
mowa o godzinie i gdy wyraz godzina jest wymieniony, kropki się nie stawia (po
godzinie 5 przyjdę). Nie jest to opinia podzielana przez wszystkich
językoznawców, ale można ją zalecać. Jestem jej zwolennikiem.
Przecinków po tych numerach nie stawiałbym, gdyby mowa była najpierw o części
mniejszej, potem o większej (punkt 3. par. 10. - bo to punkt trzeci paragrafu
dziesiątego); gdy odwrotnie, stawiałbym (par. 10., pkt 3. - bo to paragraf
dziesiąty, punkt trzeci).
Co do umowy, myślę, że z punktu widzenia języka obie wersje są poprawne, bo
umowa i zleceniem być może (umowa-zlecenie), i zlecenia dotyczyć (umowa
zlecenia), czego o kupnie np. już powiedzieć nie można, jako że umowa nie jest
kupnem.

Pozdrawiam serdecznie
— Jerzy Bralczyk



Temat: Chór Aleksandrowa w Łodzi
Kajam się, zostałem przyłapany na orcie, a takie błędy mi się niemal wcale nie
zdarzają. Cóż, późna pora, zaaferowanie, proszę o wybaczenie. Informuję
natomiast, iż w języku polskim, którym to włada Pani w swoim przekonaniu tak
biegle, zdania cząstkowe rozdzielamy przecinkiem, chyba że są połączone
spójnikiem "i". Podobnie ze zwrotami typu "ani ..., ani ...", natomiast po
wspomnianym spójniku "i" przecinka się nie stawia.
Być może wywiad jest, jak to się powiada, "z kluczem". Ale czy zadała sobie Pani
trud zastanowienia, jak wyglądałby tekst, gdyby prof. Rostocki był innego
zdania? Skąd ma Pani pewność, że Pani red. Sasin usiłowałaby bronić swojej tezy
za wszelką cenę, gdyby zdanie uznanego bądź co bądź socjologa nie pokrywało się
z jej pierwotną koncepcją?
Jestem przekonany, iż większość widzów koncertów chóru Aleksandrowa nie
zastanawia się nad niuansami, o których Pani wspomniała, i konteksty kulturowo -
językowe ich nie interesują. Niemniej przychodzą posłuchać chóru, który zapewne
im się podoba, bo w przeciwnym razie spędziliby czas inaczej. Po prostu chcą
posłuchać fajnie śpiewających i znakomicie się prezentujących na estradzie
facetów. Część słuchaczy - w tym, jak rozumiem, Pani - słucha bardziej świadomie
i jej doznania być może są głębsze. Ale jest to jednak mniejszość, tak samo, jak
mniejszością na koncertach muzyki irlandzkiej są miłośnicy Joyce'a w oryginale.
Teza, iż "jak się czegoś nie rozumie, to się tego nie lubi" jest, mówiąc
eufemistycznie, chybiona. Jest wiele rzeczy, które się lubi bez koniecznosci
wnikania w ich istotę: kocham piękno róży, ale nie zastanawiam się, jak wyrosła.
Niestety, owe nieszczęsne mundury to trochę więcej niż kostium. To dość istotny
element całości, zwłaszcza, iż członkowie chóru faktycznie są wojskowymi. Zatem
występują jako wojskowi, podczas występu są na służbie, a łódzka publiczność
będzie oklaskiwać osobników należących do wojsk jeszcze do niedawna
okupacyjnych. Subtelna różnica pomiędzy chórem Aleksandrowa a Filharmonikami
Berlińskimi zasadza się na tym, iż ten drugi zespół (jak i jego wieloletni
dyrygent von Karajan) jest cywilny i choćby grali w nim potomkowie samych
oficerów SS, nikt tam nigdy nie będzie podkreślał mniej czy bardziej
bezpośrednich związków z niemieckimi siłami zbrojnymi. Nadmieniam przy tym, iż
dużą część akurat tego zespołu stanowią muzycy z zagranicy - nawet
koncertmistrzem jest Polak, pan Daniel Stabrawa. Troszkę chybiła Pani z tymi
hitlerowcami, n'est-ce pas? A jeżeli tak się złoży, że wśród berlińczyków są
wyłacznie potomkowie antyfaszystów (nie możemy wykluczyć takiej sytuacji, jest
prawdopodobna), to jak się to będzie miało do zawodowych żołnierzy armii
rosyjskiej, przed chwilą Czerwonej? Cenię sobie polemikę, ale uprzejmie proszę o
sięgniecie po argumenty nieco mniej nonsensowne niż dotychczasowe.
Zamykanie ust brakiem łagierniczych doświadczeń również nie znamionuje kultury,
moja miła x. Idąc za jakże światłą Pani opinią - swoją wiedzę czerpię z plotek
rozpowszechnianych na knajacką kompletnie modłę przez moją świętej pamięci
babcię, której mężowi NKWD wystawiło onego czasu bilet w jedną stronę i której
przeżycia z czasu repatriacji są zapewne też absolutnie marginalnym
doświadczeniem. Czy już jest Pani dostatecznie przyjemnie, czy też żąda Pani ode
mnie odbycia wycieczki na Sołowki, nim ośmielę się jeszcze raz cokolwiek napisać
o zespole Aleksandrowa?
Skoro pisze Pani tyle o prymitywizmie w kontekście wywiadu Pani redaktor Sasin,
proponuję przeanalizować parę własnych tekstów. Zdecydowanie bogatszy materiał
do badań.




Temat: dom wariatów czy szkoła ?
qczi napisała:

> misiu11 napisał:
>
> > Rozumiem to ci slynni naukowcy z AB bo chyba na placu W maja swoja
> > siedzibe.
>
> no coz, nie da sie ukryc
> moj ty szerloku
>
> >Rozumiem facet spiewajac wykonuje obliczenia czastek elementarnych w
> > polu grawitacyjnym.
>
> joł! geniuszu zbrodni
> w czwartek to cala halke nam odspiewal, a nam kazal uzupelniac jontkiem
>
> >Ja nie neguje ze ktos taki moze istniec, ale to bardzo
> > wyjatkowe przypadki.
>
> oho
> mamy na tym forum osly i kaczuszki
> teraz dolaczyl tesh raczek
>
> >Wierz mi o swiatku naukowcow wiem bardzo duzo i to nie z
> > tej Twojej slynnej AB z placu W.
>
> joł ;p patrz nizej
> /szkoda tylko, ze cie nie nauczyli przecinkow stawiac/
>
> >Prowadzenie kilku przedmiotow jest mozliwym nie neguje tego tylko pytanie n
> a
> >jakim poziomie i w jakiej szkolce?
>
> slynnej ab ;)
> sam mi odpowiedz
>
> >a ty cos
> > skonczylas, podejrzewam ze moze szkole srednia?!
>
> twe podejrzenia sa uzasadione... przyznaje sie...
> a ja tak sobie mysle, co ty skonczyles
> wygladasz mi na sluchacza studiow zaocznych uczelni prywatnej (jakies studium
> pedagogiczne moze), ktory zachlysniety faktem studiowania uznal sie za alfe i
> omege edukacji
>
> >Odnosnie telenowel to sa gusta
> > i gusciki ale ogladanie tego typu filmow tez o czyms swiadczy.
>
> tia, wiedzialam, ze to napiszesz hahahah
> matolek
> sora
> nie bede prostowac
>
> >Jezeli facet
> > Ciebie uczy i stawia dwoje to widac jakie masz pojecie o oswiacie!!!
>
> no dobra
> nigdzie nie napisalam, ze OGLADAM telenowele
> nie napisalam, ze MI postawil dwoje
> jestes /moim zdaniem/ najglupszym gosciem tego forum
> a moze to tylko kac ;)
>
> > Na placu W. to raczej wyklada prowadzi cwiczenia jezeli doktorek
> > na miernej AB to wykladowca bo chyba im brakuje samodzielnych.
>
> ??? a coz to za wywod ???
> chyba nie nadazam za toba
> a co ma robic dr na ab? kible czyscic?
>
> >zycze duzo
> > wytrwalosci w studiowaniu na swietnej bydgoskiej uczelni!Fakt nie tylko ni
> e
> > zrobisz nigdy w zyciu salto mortale, ale wiecej innych bardzo prozaicznych
>
> > rzeczy.Ucz sie, sorry studiuj.A te wkrecone wulgaryzmy natury
> > angielskojezycznej daruj sobie.
>
>
> ty rowniez. np nie urodzisz dziecka. no i nie dynamitu nie wymyslisz ;)
> joł, madafaka, cool spicz
Rhemek ma racje oto poziom studentow AB.



Temat: Koncert Czajkowskiego
Zamku: nie politykuję, ale kontynuuję wymianę poglądów. Obiecuję, o Czajkowskim
też będzie, więc nie kasuj!

a000000 napisała:
> i wcale nie samzera, bo jest literka a i jest sześć zer.

Napisałem asamezera - więc nie musisz mi przypominać o a.

> Kto jak kto, ale Wojtyła czy Rabin MAJĄ PRAWO cytować Psalmy. Czynią to w
DOBRE
> J
> WIERZE, z pełnym zrozumieniem przesłania psalmisty. Zupełnie przeciwnie do
> osoby, która te słowa wykorzystała CAŁKOWIE PRZECIWNIE do intencji autora, czy
> autorów - jak wolisz.

A dlaczegóż to uważasz, że masz prawo decydować, czyja intencja jest zgodna a
czyja nie? O intencji będzie jeszcze dalej. A nawet jeśli jest niezgodna, od
kiedy wymowa PARAFRAZY (nie bezpośredniego odwołania się do słów) ma obowiązek
być zgodna z z wymową oryginalnego cytatu?

Dlaczego Wojtyła czy rabin mają prawo cytować (i parafrazować) psalmy, a kto
inny nie? Biblia jest utworem literackim, który należy do dziedzictwa
ludzkości i nie widzę powodu, żeby jacyś konkretni faceci mieli do niego
szczególne prawa.

> Jeśli potrafisz wskazać w Psalmach dosłowny cytat z Wojtyły, będę wdzięczna.

I o to (też) chodzi. Wojtyła TEŻ parafrazował. Czy spytał żydów o zgodę?
Przecież oni przepisują Pismo co do przecinka (o ile mają przecinki ) a
Wojtyła sobie zmieniał. A pytał wyznawców tych odłamów chrześcijaństwa, które
traktują Biblię dosłownie? Przecież mówiąc "tej ziemi" mówił o Polsce - czy
autor Psalmów pisał o Polsce w dodatku w kontekście komunizmu? A więc
wypaczenie!!!!

BTW. Na jakiej podstawie sądzisz, że KW oparł się także na 119:41/42?

Wracam do intencji: moja interpretacja intencji Senyszyn jest następująca:
Tak jak kiedyś Polska potrzebowała odnowy: wyjścia z komunizmu, tak i teraz
potrzebuje odnowy: realizacji ideałów równości, oraz wyjścia z chorej sytuacji,
gdy niemal na wszystko patrzy się przez pryzmat jednej ideologii. {Ostatnio w
ramach projektów studenckich ASP zaproponowano postawienie na Ursynowie w
Warszawie pomnika Stanisława Anioła. Co na to publiczny urzędnik? "akurat w
rejonie kopy Cwila są plany budowy kościoła i taki Anioł mógłby zostać odebrany
jako profanum przy sacrum." Plany są!!! No żesz!!! A nawet jakby tam już stał
kościół to tylko matkiboski w promieniu 3 km wolno stawiać??}
Ach, jeszcze coś o Piotrze miało być. Dla mnie baletnica była ni stąd ni zowąd
zapewne prostym skojarzeniem na temat Czajkowskiego. Ale wartość żartu tkwi w
trafnym moim zdaniem skojarzeniu cokolwiek chaotycznego początku partii
fortepianowej koncertu z graniem z wewnątrz worka.
No ale a0000000 (pytałaś Azerbejdżan o zgodę?) może się nie podobać, bo pewnie
spadkobierców Piotra nie spytano, czy to będzie zgodne z intencją kompozytora...




Temat: Gazeto, zlikwiduj archiwum lub zabanuj Hiacynta!
Do gini
Aniu,

Pisałem dłuższy list merytoryczny, ale real nie dał zbyt dużo czasu, a i tu
dużo się dzieje, więc chwilowo tylko kawałek:

> Komu przeszkadza archiwum?Kto zaklada teczki.Teczke zaklada kazdy sam na
> siebie.Prosze pamietac,ze nic tak nie brudzi jak atrament,mysle,ze dorosli
> ludzie jak juz pisza to powinni o tym pamietac.
> Niestety niektorzy zapominaja a pozniej zal do tego kto wyciaga z archiwum
ich
> wlasny tekst.
> Nie trzeba wypisywac idiotyzmow a pozniej sie tego wstydzic,jak Hiacynt nie
> bedzie mial czego cytowac to i nie bedzie.Jasne to jak slonce.Proponuje sie
> wiec sprezyc i pisac tak by sie pozniej za to nie wstydzic.

Teoretycznie masz rację, ale:

To forum, poza nielicznymi wątkami "merytorycznymi", bzdurami i czystym
chamstwem bardziej przypomina towarzyskie pogaduchy, lub internetowy czat,
niż np. tradycyjną korespondencję, czy polemiki prasowe. Ludzie reagują szybko,
spontanicznie, czasem wpadną po kilku piwach, w złym humorze, czasem coś palną,
pokłócą się, pogodzą. Ponadto nawet najbardziej ortodoksyjny wyznawca zasady
"mój nick to ja" czuje się tu bardziej anonimowo niż np. w sklepie na rogu,
a to osłabia samokontrolę. "Gadamy" jak dziad do obrazu (na monitorze),
z małymi wyjątkami nie mając zielonego pojęcia, kim jest i jak naprawdę wygląda
nasz rozmówca, nie odbieramy "mowy ciała" ani tonu głosu. To sprzyja
nieporozumieniom.

W realu nikt (poza służbami specjalnymi, na szczęście to nie dotyczy
przeciętnego śmiertelnika) nie rejestruje takich rozmów, nie udostępnia
nagrań osobom trzecim, które sięgną do nich za rok - dla swoich celów.
Czas zaciera w pamięci szczegóły takich spotkań - i bardzo dobrze. Zostaje
jakieś wspomnienie, ale na szczęście potrafimy zapomnieć, np. o co właściwie
się pożarliśmy z mężem pewnej niedzieli

Tu stawiam przecinek, wiesz, o czym (i o kim) chcę dalej napisać?

A teraz sprawy bieżące:

Widzę, że podpadłaś jakiejś pomywaczce z taniej garkuchni, i ciska
w Ciebie zastawą. Chyba chce rozwalić przy okazji ten wątek, który zaczął
ewoluować w niewygodnym dla Niej kierunku . A wykidajło z jej knajpy usiłuje
niezręcznie Ci tłumaczyć, że to Ona ma rację - chyba mu się podobasz, bo Cię
jeszcze nie wziął pod obcasy. Chwilowo próbuje Cię zahipnotyzować i pouczać,
a może w podtekście jest też zawoalowana groźba? Sięgnął do notatek, i szuka
na Ciebie haka. Wiesz, jak to się zwykle kończy? Aniu, masz wybór:
albo się ukorzysz i przeprosisz, albo przestaniecie się lubić z tym Panem.
Chyba nie ma innej możliwości. Gdybyś się zdecydowała nie ulec ich presji,
radzę Ci zachowywać zimną krew, żeby niepotrzebnie nie rosła Twoja teczka.

Po tym, co napisałem, muszę szukać nowej pacynki - mam przechlapane na
forum tym Ale jeszcze trochę się pobawię w obecnym wcieleniu.

Na koniec: oczywiście piszesz po polsku jasno i precyzyjnie, chyba się
nie przejmujesz tymi zaczepkami p.acynki? A "spadaj" - wiedziałem,
do kogo było.

Pozdrawiam -

pacynka "obserwator"

P.S. Mam nadzieję, że Mąż już przeprosił?




Temat: George Soros ogłasza krucjatę przeciw Bushowi
Gość portalu: Tom napisał(a):

> Tak naprawdę, to obiecałem sobie nie zabierać głosu na tym
forum, jako
> całkowicie jałowym- od miesięcy nikt nie powiedział tu niczego
odkrywczego, a
> nawet nowego. Ja też musiałbym pisać to samo. Wszyscy
powtarzają te same
> teksty, nawet przecinki wstawiają w tych samych miejscach
(jeśli używają
> przecinków). Nuda!
>
> Ale proszę o wyjaśnienie- to jak to w końcu jest- albo, jak
połowa
> nawiedzonych twierdzi, w rządzie USA są sami Żydzi bądż ich
pachołki,
> judeoameryka, żydowskie lizydupy, USA jest kolonią Izraela i
tak dalej w tym
> stylu, albo Żydzi chcą zmienić Busha, bo jest tam za mało
Żydów i trzeba ich
> do tego rządu dopiero wprowadzić. Jedno z dwojga, proszę
państwa.
>
> Ciekawe, jak szybko dość złowroga postać Sorosa zostanie
wyniesiona na
> sztandary "postępowej ludzkości". Zapewne nastąpi okres
pewnego zamętu i
> zakłopotania, zanim lewica wypracuje jednolitą interpretację
tego ciekawego
> faktu, że Demokraci tak jawnie i bez żenady dają się kupić
wielkiemu
> kapitałowi. No, ale "pecunia non olet".
Masz racje Tomus , pieniadze nie smierdza !!!!
Ano tak sie sklada ze zyjemy w takich czasach ze nie mozna
robic "wielkiej polityki " bez "wielkich pieniedzy"
Zwiazki wielkiego kapitalu z polityka sa widoczne wszedzie ...
Wielokrotnie nie sa to zwiazki czyste o czym opinia publiczna
dowiaduje sie po czasie i stawia takiego polityka w nagannym
swietle/przyklad KOHL/
Bush rowniez to wie i dlatego zgromadzil "potezne" fundusze
przed zblizajacymi wyborami
, a w jaki sposob?, ano tez "dal sie kupic" choc moze mniej
jawnie niz Demokraci ....

nawet przecinki wstawiają w tych samych miejscach (jeśli używają
> przecinków).
Najpierw sie czepiales duzych liter teraz przyszla pora na
przecinki? :]]]]]
Co do Sorosa to mysle ze z ocena jego osoby nalezaloby sie
wstrzymac do momentu gdy publicznie zajmie stanowisko co do
dalszej polityki USA.Jak narazie jako powod podal ze chce
wspierac Demokratow gdyz polityka Busha "jest niebezpieczna dla
swiata"....
Smiem watpic ze jest to jedyny powod dlaczego rzucil swoje
miliony do walki o obalenie Busha.
Mysle ze na dzien dzisiejszy nie sa znane powody ktorymi kieruje
sie SOROS, ani cele ku ktorym zmierza....

Co do polityki prowadzonej przez ekipe Busha to najkrocej mozna
ja okreslic jako polityke awanturnicza/wojna za wojna/i
proizraelska, a to dowodziloby ze w kregach doradczych prym
wioda Zydzi zainteresowani konfrontacja z Arabami....
Powiesz ze SOROS tez zyd..
No coz w kregach zydowskich i w samym Izraelu, coraz wiecej
ludzi widzi ze konfrontacja ze swiatem arabskim do niczego
dobrego nie prowadzi/odmowa atakowania celow cywilnych przez
lotnikow izraelskich, wypowiedz szefa sztabu armii izraelskiej/,
a wiec mozemy miec nadzieje ze moze, powtarzam moze, SOROS
reprezentuje nurt zydowski w Ameryce zainteresowany
porozuminiem a nie konfrontacja ze swiatem arabskim.
Na dzien dzisiejszy jego intencje nie sa znane..

Jezeli gdzies opuscilem przecinek ....:]]]




Temat: koszmar Romana Graczyka
panidalloway napisała:

> Masz rację Basiu! Bratek powinien wiedzieć, że my kobiety jesteśmy z natury
> łagodne, miło uśmiechnięte i nie lubimy stawiać spraw na ostrzu noża. Jak
tylko
>
> dyskusja robi się zbyt gorąca, łagodzimy jakąś uwagą nie całkiem na temat,
> żarcikiem lub dykteryjką. Ja opowiem o jagodach, w Krakowie zwanych
borówkami.
>
> Zbierałam je kiedyś w towarzystwie mojej najmłodszej, która jakimś
> kijaszkiem „zamiatała” leżące igły . Mamo, ja sprzątam las. Sprząta
> j, sprzątaj
> kochanie. Mamo ja baaardzo sprzątam las! To bardzo dobrze kochanie. Kiedy
się
>
> obróciłam, dziecko było całe pokryte ogromnymi mrówkami, a wielkie wspaniałe
> mrowisko wyglądało jak po ataku terrorystycznym. Nie wiem dlaczego mała nie
> była pogryziona. Może to był taki gatunek? Ja jednak zadbałam o to, żeby jej
> bardzo dobitnie wytłumaczyć, iż porządkowanie nie ma nic wspólnego z
> wsadzaniem kija w mrowisko. Szczególnie wsadzaniem kija poprzez obrzucanie
> słowami gorszymi od powszechnie uznanych za obraźliwe, nie jest udanym
> zaproszeniem do dyskusji. Można sobie do woli zarzucać pisanie nie na temat,
> skoro w zaproszeniu nie ma sprecyzowanego tematu. Sa tylko wyzwiska, które
> oczywiście wyzwiskami nie są.
> Klarisa

A kto powiedział, że wyzwiskami nie są? Chodziło o kaliber.
Widzę, że muszę wyłuszczyć Szanownej Pani jeszcze kilka innych rzczy.
Pisze bowiem Pani tak;
"Listy te zamiast starannie
wyjaśniać tok myślenia podpisywaczy, pokazywać na jakiej podstawie dokonują
wyborów, do których chcą przekonać odbiorców, są raczej zawiadomieniem, po
jakiej stronie sygnatariusze się opowiadają"
Śpieszę więc zawiadomić, że takie listy listami właśnie się zowią dlatego, że
nie są traktatami filozoficznymi na przykład i mają na celu jedynie wywierać
presję (przynajmniej z takim zamysłem są pisane. A skutki? Wystarczy spojrzeć
jakim echem odbiła się mająca podobny charakter konferencja Kingi Dunin).
Zresztą jak się czyta "na pohybel Chrześcijaństwu, na pohybel konserwatyzmowi,
na pohybel Amerce" (bo tylko tak możemy przeciwstawić się niebezpieczeństwom
jednostronnej globalizacji ekonomicznej-to mi się szczególnie podoba) "tok
myślenia" widać jak na dłoni.
I jeszcze jedno-w trakcie negocjacji nie ma "on the other hand".
A wracając do Pani historyjki-śliczna ale bardziej by pasowało gdyby dopisać do
niej, jak to wydarła się Pani z pretensjami do akurat przechodzącego tamtędy
spacerowicza, że nie nauczył Pani dziewczynki nie wkładać kija w mrowisko.

ps
Następnm razem Droga Pani Wielbicielko Przecinków We Właściwym Miejscu, żeby
dowiedzieć sie kto jest zarozumialcem, wolałbym nie być zmuszonym do
przeglądania przecinków.
Czy jestem zarozumiały czy nie-nie mnie to oceniać. Ale to akurat co pisałem, o
mojej zarozumiałości nie świadczy. Co najwyżej o tym, że Szanowny Tytuł Książki
(skoro Pani pisze o mnie nick:)) albo nie doczytał, albo nie mógł pojąć tego,
że na takich samch regułach traktuję wywody pijaczka i profesora zwyczjnego.

Ale skoro pszypieła mi jórz Pani łatkę zarozómialca, niehciałbym wyjść teraz w
Pani oczah na sknerę-więc proszę to muj mały dla Pani prezencik, aby nie
mósiała się Pani karmić samymi tylko pszecinkami:).




Temat: (Nie)ciekawe perspektywy światowej gospodarki
Nawet ładnie to napisałeś, przecinek....tylko, że złoto jest odpowiedzią świata
na problem inflacji w USA i/lub słabnącego dolara. Jeśli spojrzeć na wykres
złota liczony w EUR - to ten wzrost jakiś taki niemrawy jest, a jeśli liczyć to
w ZAR (SA Rand) to mamy prawie trend boczny...
Jeśli więc złoto ma tanieć, to musi się to skończyć albo znacznym umacnianiem
się USD, albo, biorąc pod uwagę obecny niski poziom inflacji, deflacją w USA,
albo jednym i drugim. Złoto WYPRZEDZA inflację i to jest obserwacja ZAWSZE
potwierdzająca się od 1971 r., więc to, co sugerujesz musiałoby tak się
skończyć.

Owszem, takie srebro zalicza teraz hiperbolę, platyna się szarpie w okolicy
900USD. Tyle, że hiperbole mogą ciągnąć do wielkości, których większość nie
podejrzewa - Twoje 8 USD dziś (1.04) już padło - rynek jest wyżej. Na końcu
będzie płacz, ale póki co....
Piszesz "na świecie jest dużo złota". To prawda, ale jakiego?
Tego, sprzedawanego przez banki centralne w latach 90-tych za pomocą gold-carry
wehicle - a więc "wypożyczonego" z sejfów sprzedanego na short i
zainwestowanego w papiery dłużne. Spadek stóp% uczynił całe przedsięwzięcie
nieopłacalnym - to Ci goście grający na contango wywołali wzrost cen złota w
2001 po "panice FED" - teraz to złoto jest stale odkupywane - trzeba oddać je
do sejfów...
Wielkie firmy górnicze typu Barrick czy Newmont także sprzedawały przyszłą
produkcję poprzez hedge- na taniejącym rynku była to sensowna strategia - dziś
się tych zaszłości dyskretnie pozbywają, dając dodatkowy popyt.
Tak więc złota jest dużo, ale tych, którzy muszą wystawiać na nie longi
również.......Co zwycięży?
Jeśli ja mam dawać prognozę na złoto,(spróbuję) to uważam, że czeka nas teraz
korekta - stawiam na typ korekty płaskiej, z wahaniami między 430 a 350 USD.
Ale jak zauważyłeś nie przekreślam dalszego wzrostu cen złota.....
Na razie jakoś nie bardzo mogę uwierzyć w silne umocnienie dolara, za duże
deficyty w USA - odwrotnie - myślę że po zasłużonej korekcie waluta ta będzie
dalej spadać, co na pewno da napęd złotu w górę.
Co do miedzi - miedź nazywają na rynkach "Dr Copper", bo "dużo wie o
gospodarce" i jej szczyt cenowy na lepiej niż ekonomiści pokazuje, kiedy jest
szczyt światowej aktywności gospodarczej - warto więc ten metal bacznie
obserwować, nawet jeśli się weń nie inwestuje.
Ta miedź przebiła bardzo ważny opór w okolicach 125c/lb (High Grade Copper) i
dopiero powrót pod tą wartość traktowałbym jako dowód na koniec hossy - chyba
jeszcze ciut za wcześnie sądzić, że to szczyt - patrząc jak rynek jest na tej
wysokości jest broniony po lutowej hiperboli można śmiało zaryzykować
twierdzenie, że co prawda najintensywniejsze wzrosty za nami, ale przed nami co
najmniej jedna próba wyjścia ponad szczyt 140c/lb i to dopiero nam coś więcej
powie....



Temat: "Radio Maryja" kontra Unia Europejska
Gość portalu: grom napisał(a):

> zenujacy jest jezyk powiedzialbym rynsztokowy niejednych osob swiadczy to
> tylko o ich kulturze i z takim jezykiem chcecie wejsc do unii takimi glupcami
> naprawde bedzie latwo rzadzic losti ciesze sie ze jeszcze jest wielu
ambitnych
> ludzi w polsce goscilem wielu mlodych bardzo inteligentnch pielgrzymow
> katolikow u siebie w domu wiem czego oni oczekuja od zycia ale rynsztokowego
> jezyka nie slyszalem wrecz przeciwnie ladna polszczyzne chcialbym was zapytac
> co bedziecie mieli jak wstapicie do uni jak unia sama przerzywa problemy
> gospodarcze nic za darmo nie ma z czegos bedziecie musieli zrezygnowac
> zobaczcie ilu waszych znajomych jest bez pracy i przyszlosci jutra wiem ze
> polacy umia i potrafia wybrac dobra droge ale najwarzniejsza jest suwerennosc
> i wolnosc co do rabunku polski zobaczcie banki w obcych rekach sklepy
> ubezpieczenia fabryki oni wam beda stawiali warunki a nie wy im jestem
> wlascicielem fabryki proponowano mi tez wziasc udzial w rabunku polski ale
> odmowilem te propozycje wychodzly z konsulatow polskich powiedzialbym
> zydowskich konsulatow kiedys na jednym spotkaniu w konsulacie polskim polski
> zyd zapytal sie mnie kto mnie tu zaprosil od tego czasu przestalem chodzic a
> dzialy sie rozne rzeczy handel praktycznie wszyskim i uwagi z tymi glopcami w
> polsce poradzimy sobie wpedzimy ich w dlugi to nie beda mieli czasu myslec o
> polityce tylko jak splacic swoje zadluzenia pozdrawiam

buahahahaha, co Ty wiesz na temat języka rynsztokowego skoro:
- go tu nie ma
- masz wielkie kłopoty z językiem polskim.

poza tym co wypowiedź to awansujesz: w pierwszej byłeś byłym pracownikiem
żydowakiej fabryki, w drugiej przacownikiem a teraz juz właścicielem. no no no,
też bym chciała tak szybko awansować.

czy możesz mnie uświadomić jakie to zagrożenia czekają naszą suwerenność i
wolność ze strony UE? bo takie stwierdzenia to jakoś łatwo tak przez gardło
przechodzą a zazwyczaj nie mają poparcia.

skoro jesteś takim patriotą to dlaczego pozwoliłeś, żeby Ci Żydzi okradali
Polaków (jeżeli takie zdarzenie w ogóle miało miejsce a Ty byś o tym wiedział)?
co jest gorsze: uczestnictwo czynne czy uczestnictwo bierne? bo też byłeś
uczestnikiem skoro nic nie zrobileś, żeby temu zapobiec czy przeszkodzić
(współudział w zbrodni).

poza tym skoro tak kiepsko jest w tej Kanadzie (chała maksymalna) to wracaj do
Polski. będziesz mógł wspomóc Radiu Maryja, Naszemu Dziennikowi i całej Lidze
Polskich Rodzin w ich działaniach (może potem coś Ci skapnie w nagrodę).

i prośba - jak piszesz to używaj kropek, przecinków i dużych liter bo strasznie
ciężko się te Twoje wypociny czyta.




Temat: O Żabie , języku i tolerancji .
Jak dla mnie to już za wiele
Po dwóch dniach nieobecności zajrzałam na forum i mną zatrzęsło.
Przepraszam bardzo, ale jak dla mnie to za wiele. Zawsze staram się być miła,
źle się czuję, kiedy wydaje mi się, że moimi słowami mogłam kogoś urazić (a
zdarzyć się to może nienaumyślnie, kiedy wyraża się swoje opinie lub żartuje),
ale pewne zachowania wytrącają mnie z równowagi.

Ben-oni wydaje mi się, że za bardzo się zacietrzewiłeś i zacząłeś rozdawać razy
na lewo i prawo nie patrząc kto dostaje i za co. Zostaliśmy przez Ciebie
wszyscy wrzuceni do jednego worka (z wyjątkiem naszej drogiej żaby) i
zbesztani.
W czym leży nasza wina? Kilka osób, w tym również ja, zwróciło Ci uwagę na
błędy edycyjne w Twoich wpisach. Dlaczego to zrobiłam? Po pierwsze, ale nie
najważniejsze, bo je zauważyłam. Ale głównym bodźcem był założony przez Ciebie
temat. Uskarżasz się na popełniane przez innych błędy ortograficzne i
sytlistyczne. Wydało mi się więc, że zwrócenie uwagi na innego rodzaju błędy
jest uzasadnione. Okazało się, że podziałało to na Ciebie jak płachta na byka.
Okopałeś się na swoich pozycjach i zacząłeś bronić swojego prawa do stawiania
znaków przestankowych jak Ci się podoba. Najpierw uważałam, że to niegrźna
próba podkreślenia swojego indywidualizmu, ale wkrótce okazało się, że to dla
Twojej wygody. Moim zdaniem oprócz wygody jest jeszcze jeden powód - uwiera
Cię, że ktoś zwrócił uwagę na na błąd jaki popełniasz.

Co z całej sytuacji wyniknęło? Otóż okazało się, że oprócz tego, że czepiamy
się przyklejania przecinków, nie obchodzi nas poszanowanie języka polskiego.
Ba, wręcz buntujemy się i wzywamy do przeprowadzenia reformy ortografii. Tak
nam się zbiorowo poprzewracało w głowach.

A teraz kilka przykładów z Twojego wpisu, żebyś wiedział co mnie zdenerwowało.

> Napisałem "Studenci do nauki , pasta do butów" i co ? Poobrażali się , że
niby snob i cham . Uczcie się bo ja nie mam czasu was uczyć . TO HASŁO
WYMYŚLIŁ TOW. WIESŁAW ( nie wiecie kto zacz ? polecam Masłowską ) by zagonić
studentów do nauki i powiedzieć im , żeby trzymali się z dala od polityki . W
sumie może miał rację .

> Ktoś wali farmazony , że warto pisać "bżuh" a wy się nad tym pochylacie jak
nad złotym jajem . A ja pytam : jakie zdrobnienie wymyślicie od takiego bżuha ?
> Bżużek ? Tak nieuki , bo język to system . Nie bezładna zbieranina przepisów .

> Kiedyś niewiedza wzbudzała wstyd , dzisiaj kontrofensywę i propozycje reformy
> języka . Żeby coś reformować trzeba to najpierw znać lepiej niż ktokolwiek .

Zdajemy sobie sprawę z tego, że język to system. Przynajmniej wielu z nas.
Generalizowanie i zwracanie sie do nas jak do bandy niedouczonych dzieciaków
nie jest eleganckie, bardzo często jest też niesprawiedliwe.
Nie wiem o co Ci chodzi z tą propozycją reformy języka. Czy jest to aluzja do
tego wątku (autorstwa niejakiej szkoła_be jeśli sobie dobrze przypominam),
który chyba tylko na chwilę (nie mogłam go znaleźć) pojwił się u nas na forum,
a który tyle emocji wywołał na forum O języku. Skąd Twoje przypuszczenie, że
jest to nasze podejście do tej sprawy?
Przy okazji niewiedzy, która kiedyś wzbudzała wstyd, to Twoja reakcja na uwagi
na temat edycji tekstu nie daje dobrego przykładu.

Podsumowując, najbardziej oburzył mnie ton Twojej wypowiedzi i przypisywanie
wielu z nas poglądów, których nie wygłaszaliśmy.

Na zakończenie dodam tylko, że jak większości zdarzają mi się błędy, niektóre
zauważam po pewnym czasie, inne pewnie umykają niezauważone. Ale staram się
przykładać wagę do tego co i jak piszę. Tyle mogę zrobić.



Strona 2 z 2 • Wyszukano 207 wyników • 1, 2